O tym płynie krążą w sieci różne opinie w większości jednak są one mało pochlebne. Ja dostałam go od firmy Floslek na dwóch spotkaniach blogerek. Jedną sztukę oddałam siostrze a drugą oczywiście sama testuję. Szczerze trochę bałam się pierwszego użycia po tym co przeczytałam, że płyn wywołuje silne pieczenie oczu. Czy u mnie też był taki sam skutek? Zapraszam dalej
Opis producenta:
Płyn szybko i skutecznie zmywa wodoodporny makijaż oczu. Pielęgnacyjna formuła zawiera kojący i łagodzący wyciąg ze świetlika lekarskiego. Produkt odpowiedni dla osób noszących szkła kontaktowe.
Skutecznie oczyszczone rzęsy i powieki. Wygładzona i nawilżona skóra wokół oczu.
| Skład |
Produkt dostajemy w przeźroczystej, plastikowej butelce z wygodnym, wykręcanym dozownikiem. Niby nic szczególnego, ale spełnia moje oczekiwania bo widać ile produktu zostało i nie musimy otwierać butelki, wystarczy przekręcić korek.
A teraz działanie, no cóż, u mnie płyn działa tak jak powinien :) To znaczy usuwa bez problemu nawet mocny makijaż czyli tusz, ciemne cienie i eyeliner, niestety nie posiadam tuszu wodoodpornego żeby sprawdzić też tą opcję. Ja używam go tylko do demakijażu oczu, do reszty twarzy mam coś słabszego. Co najlepsze nie czuję żadnego pieczenia czy swędzenia tak jak czytałam to w wielu opiniach. Nawet gdy dostał mi się do oczu nic nie czułam. Zastanawiałam się czy ze mną jest coś nie tak :) ale okazało się, że również moja siostra jest bardzo zadowolona z niego. Wydaje mi się, że produkt nie nadaje się po prostu do wrażliwych okolic oczu. Jedyne co mi się mniej spodobało to, że zostawia tłustą powłokę, którą na szczęście bez problemu zmywam żelem do mycia twarzy i jest ok :)
Jeżeli nie macie wrażliwej skóry wokół oczu to polecam bo produkt jest godny uwagi.
Pojemność: 135ml
Cena: około 16zł
Dostępność: I tu pytanie do Was, gdzie go mogę dostać? Widziałyście go w jakiejś drogerii?