expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Catrice. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Catrice. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Kosmetyki Catrice w makijażu

Dzisiaj pokażę Wam prosty makijaż na dzień wykonany za pomocą dwóch kosmetyków Catrice. Trafiły one do mnie podczas spotkania mikołajkowego.
Na pierwszy rzut oka wydawało mi się, że nie będą odpowiednie do dziennego makijażu, ale po bliższym zapoznaniu zmieniłam zdanie, same zobaczcie...

 Pomadka Ultimate Shine gel colour 050 Upside Brown, cień Absolute Eye Colour 710 Lilac Del Rey
 Pomadka bardzo ładnie prezentuje się w tym metalowym opakowaniu, wygląda na dużo droższą niż jest :)


 A tak kosmetyki prezentują się w makijażu:

 Cień jest nałożony na bazę, ale mimo to jakoś słabo wygląda na powiece. Może gdyby nałożyć go na jakąś ciemniejszą kredkę wyszłoby delikatne smoky, jeszcze do niego wrócę bo odcień spodobał mi się.
Pomadka w opakowaniu przestraszyła mnie trochę swoim odcieniem, ale jak widzicie poniżej nie było czego się bać :) Na ustach wygląda bardzo naturalnie, powiedziałabym nawet, że bardziej przypomina błyszczyk. Ma przyjemną konsystencję i ładnie pachnie, lubię używać jej na co dzień.
Posiadam już jeden odcień tej pomadki nr 040 Don't fear the sheer i jestem na tyle zadowolona, że koniec jest blisko :)
 Makijaż:



Lubicie kosmetyki Catrice?
Podobno mają dobrą bazę pod cienie Prime and Fine, akurat zaczynam poszukiwania nowej i mam zamiar wypróbować.




czwartek, 19 listopada 2015

Kameleon na miarę Mac Club A32 czyli cień do powiek Freedom Smoulder 212

Pamiętacie cień do powiek Catrice 410 C'mon Chameleon? Jakieś dwa lata temu był bardzo popularny głównie ze względu na swoje niezwykłe podobieństwo do cienia firmy MAC Club A32. Planowałam zakup cienia Catrice, ale nigdy nie mogłam na niego trafić natomiast o MAC'u nawet nie myślałam. Teraz mogę powiedzieć, że nie żałuję bo znalazłam coś znacznie lepszego :)

O jednym z moich cieni Freedom pisałam już w tym poście. A dzisiaj pokażę Wam ten drugi:






Cień ma wykończenie typu duo-chrom, na pierwszy rzut oka widzimy zielony odcień a podczas rozcierania pojawia się dodatkowo brąz. Nie miałam możliwości porównać go do oryginału MAC na żywo, ale obejrzałam wiele zdjęć w internecie i według mnie nie ma pomiędzy nimi różnicy. Właściwie to cień Freedom jest nawet ładniejszy :) Wiadomo, pewnie MAC jest lepszy jakościowo, ale cena prawie 100zł za cień to nie dla mnie.
Bardzo podoba mi się jego konsystencja, jest kremowy, mocno napigmentowany, dobrze się nakłada na powiekę i rozciera. Na bazie utrzymuje się przez cały dzień, nie wchodzi w załamania no i pasuje do brązowych oczu. Nie widzę w nim żadnych wad, nawet opakowanie jest solidnie wykonane jak na kosmetyk za 5zł!

Poniżej możecie zobaczyć jak cień prezentuje się na powiekach. Gdyby nałożyć go na czarną kredkę można stworzyć elegancki, wieczorowy makijaż- na pewno wypróbuję tą opcję





Jak Wam się podoba ten kameleon? Macie takie cienie w swojej kolekcji?
Ja kupiłam go w drogerii ekobieca.pl ale widziałam je też na mintishop.pl