expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kringle Candle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kringle Candle. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 stycznia 2017

Cozy Cabin- Kringle Candle

Cozy Cabin - zapach drzewa cedrowego i klonu z delikatną, świeżą nutą chłodnego powietrza. Tak opisuje zapach jego producent, czy zgadzam się z tym? Zapraszam do recenzji...


Krajobraz jaki widzę dzisiaj za oknem przypomniał mi, że posiadam świeczkę o zapachu, który idealnie wpasowuje się w obecny klimat. Cozy cabin czyli przytulna chata- już sam obrazek na wieczku mówi o tym czego możemy się spodziewać po zapachu, trafność 10/10 :) Przed zamówieniem go nie czytałam żadnych recenzji, od razu uznałam, że będzie to coś ciekawego, jeszcze na żadnym zimowym zapachu nie zawiodłam się. Po odpaleniu ciężko było mi odgadnąć jakiego drewna czuję aromat więc w końcu musiałam zapoznać się z opisem producenta. Najbardziej wybija się tutaj klon, świeżo pocięte kawałki drewna, które leżą przy kominku. Nie przypuszczałam, że palone drewno może tak ładnie pachnieć a do tego świeże, mroźne powietrze i mamy kompozycję idealną na zimowe wieczory. Jestem zwolenniczką męskich nut i w tej świeczce również je wyczuwam, myślę, że to zasługa dymu i drewna.
Jeżeli chcecie mieć taką małą namiastkę prawdziwego kominka w domu to warto pomyśleć o tym zapachu- zima się jeszcze nie skończyła :)

Wosk i świece Cozy cabin możecie kupić na stronie goodies.pl

piątek, 16 grudnia 2016

Blue spruce- daylight od Kringle Candle

Wśród wosków i świeczek jest teraz duży wybór świąteczno- zimowych zapachów. Ostatnio miałam mały problem gdy musiałam zdecydować się na coś konkretnego. Postanowiłam jednak kupić sprawdzoną już świeczkę daylight, którą miałam okazję wcześniej poznać na żywo:



To co widzicie na opakowaniu idealnie odzwierciedla zapach świeczki- drzewko świerkowe pokryte warstwą lodu i śniegu, ja wyczuwam w niej dodatkowo zapach żywicy. Nie ma w nim żadnej chemii ani sztuczności, jest na tyle realistyczny, że mój mąż wchodząc do pokoju zapytał co tu tak pachnie choinką :) Jeżeli na święta nie będziecie mieć żywego drzewka w domu to polecam zapalić sobie tą świeczkę a od razu poczujecie się jak w lesie pełnym choinek :)
Zapach subtelnie unosi się w powietrzu, nie jest na tyle intensywny, aby mógł przeszkadzać.

Świeczka daylight (12zł), wosk (12zł) i duża świeca (109zł) o zapachu Blue Spruce są do kupienia na goodies.pl



piątek, 2 grudnia 2016

Coconut Snowflake- Kringle Candle

Zaopatrzyłam się ostatnio w kilka ciekawych zapachów w postaci świeczek i wosków. Większość z nich będzie odpowiednia na nadchodzący czas świąteczny i zimę. Postaram się w najbliższym czasie kilka z nich przetestować i napisać co o nich sądzę.
Świeczka, którą dzisiaj opisuję jest ze mną już od poprzedniej zimy, musiała poczekać na swoją kolej bo na lato i jesień nie pasuje zupełnie :)



Do zakupu skusił mnie ciekawy kolor opakowania i apetyczne zdjęcie na wieczku- firma dobrze wie jak zachęcić klienta :) "Delikatny i słodki zapach świeżo upieczonych kokosowych ciasteczek"- tak brzmi opis producenta z którym zgadzam się w 100%. Jedynie słowo delikatny nie pasuje mi tutaj tak do końca, jeżeli coś jest słodkie to znowu nie może być delikatne- a przynajmniej w tym przypadku nie jest.
Na pierwszym planie wyczuwam tutaj kokosowe, polukrowane ciasteczko- takie jak na zdjęciu. Z ciekawości czytałam opinie innych i dowiedziałam się, że są w nim wyczuwane nuty mięty- ja ich nie dostrzegłam. Jednak po chwili zastanowienia stwierdziłam, że jest w nim taki przyjemny chłód- to właśnie ta mięta. Jest to intensywny zapach, długo utrzymuje się w powietrzu. Polecam na przedświąteczne przygotowania- z pewnością nada im odpowiedniego klimatu :)

Zapach ten w trzech postaciach możecie kupić na goodies.pl

A może już go znacie?

wtorek, 5 lipca 2016

Pink grapefruit- Kringle Candle

W cieplejszych porach roku mam znacznie mniejszą ochotę na palenie świeczek czy wosków w kominku. Wiadomo, częściej otwiera się okna co powoduje, że zapach jest słabo wyczuwalny/ szybko wietrzeje. Tym razem postanowiłam jednak spróbować więc zaopatrzyłam się w kwiatowe i owocowe zapachy.

Jeden z nich zdążyłam już kilkakrotnie przetestować a jest to różowy grejpfrut:


Moja opinia:
Niestety nie przepadam za grejpfrutem w jego naturalnej formie, ile to trzeba się namęczyć aby dotrzeć do słodkiego miąższu... sok też jest dla mnie za gorzki. Może kiedyś przekonam się a póki co postanowiłam pozostać jedynie przy jego słodkim zapachu. Czując aromat tego wosku w powietrzu mamy właśnie styczność z samą słodyczą owocu.
Zauważyłam, że gdy zbyt długo wącham wosk w opakowaniu to wyczuwam już mydło w kostce o zapachu grejpfrutowym, ale nie ma się co przejmować bo wosk przecież służy do palenia w kominku :) Zapach uwalniany pod wpływem ciepła nie ma nic wspólnego z mydłem, ani tym bardziej odświeżaczem w toalecie. Jest bardzo świeży, orzeźwiający, po prostu daje wrażenie, że gdzieś w pobliżu leży prawdziwy owoc grejpfruta i powoli uwalnia swój aromat.
Myślę, że jest to jeden z tych zapachów, który znajdzie wielu zwolenników.

Zapach pink grapefruit w trzech postaciach możecie kupić na stronie goodies.pl, standardowa cena wosku to 12zł
Mam jeszcze ochotę na wosk o zapachu skórki cytrynowej Lemon rind -może któraś z Was go miała?



poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Wosk Kringle Candle- Lily of the valley

Okres wiosenno- letni to czas kiedy rzadziej sięgam po woski i świeczki zapachowe a częściej otwieram okno aby wpuścić do domu trochę świeżego powietrza- myślę, że też robicie tak samo :)
Jednak producenci potrafią nas skutecznie zachęcić tworząc coraz to nowe zapachy.
Wosk firmy Kringle Candle "Lily Of The Valley" kupiłam już dawno, musiał przeczekać zimę bo według mnie jest on idealny na wiosnę. Przyznam szczerze, że już w opakowaniu zapach bardzo mi zaimponował, jeszcze zanim go użyłam to często podchodziłam do szafki z moimi woskami i wąchałam go :)

Konwalia jest jednym z kwiatów, których zapach lubię najbardziej. Chyba nie muszę Wam opisywać jak pachną konwalie- są to bardzo popularne kwiaty, już za jakiś miesiąc będzie można zobaczyć i poczuć je na żywo :) Ten wosk jest idealnym odwzorowaniem prawdziwych kwiatów, czując go w powietrzu miałam wrażenie, że stoi obok wazon świeżych konwalii :) 
Gdy paliłam w kominku pierwszy raz porcję wosku to intensywny zapach kwiatów unosił się jeszcze przez długi czas nawet po zgaszeniu go. Przy kolejnych odpaleniach zapach jest nieco słabszy, ale dalej dobrze wyczuwalny.
Na pewno po skończeniu wosku kupię sobie świeczkę Daylight, chętnie kupiłabym jakąś większą wersję, ale duży słój jest jednak trochę za duży- za tą cenę wolę wypróbować kilka innych zapachów.

Zapach Lily of the valley możecie kupić w trzech wersjach na stronie goodies.pl 

Muszę się zaopatrzyć w jakieś kwiatowe, wiosenne woski, możecie coś polecić?
A może wiecie z której firmy wosk lepiej odwzorowuje zapach piwonii Yankee czy Kringle?



środa, 3 lutego 2016

Black Sands- daylight Kringle Candle

Egzotyczny zapach słodkiego kokosa, orientalnych przypraw i ciepłego bursztynu- tak opisuje producent zapach o nazwie Black Sands. A co ja o nim myślę? Zapraszam dalej...

Black Sands- Kringle Candle
 Zapachy Kringle lubię kupować w postaci małych świeczek o nazwie daylight 
Black Sands- Kringle Candle

Długo zastanawiałam się jak go opisać i nic mi nie przychodziło do głowy. Muszę się jednak zgodzić z producentem, jest to zapach letni, egzotyczny. Nie wiem jak pachnie plaża z czarnym piaskiem, może kiedyś się dowiem :) ale na pewno nie wyczuwam tu kokosa- nawet odrobiny. Za to orientalne przyprawy i bursztyn grają główną rolę. Tworzą razem coś przypominającego męską wodę po goleniu- takie jest moje skojarzenie. Zapach jest intensywny, ciężki i długo unosi się w powietrzu.

Black Sands w postaci świeczki i w innych wersjach możecie kupić na goodies.pl



czwartek, 21 stycznia 2016

Kringle Candle- wosk Grey

Od dawna już myślałam nad dodawaniem na moim blogu postów o tematyce zapachowej. Ostatnio kupiłam trochę nowych świeczek i wosków no i w końcu zebrałam się do opisania pierwszego pachnącego ulubieńca.
Na początek wybrałam coś bardzo znanego. Na pewno Grey'a kojarzycie- jeszcze niedawno był bardzo sławny :) Ja nie miałam okazji obejrzeć filmu, ani przeczytać książki za to po opisie zapachu stwierdziłam, że to coś dla mnie...


Opis producenta:
Wosk o typowo męskim i eleganckim zapachu łączącym w sobie aromaty cytrusów, kwiatów, drzewa egzotycznego oraz piżma. Po pewnym czasie wyczuwalne są także delikatne nuty wanilii i nasion tonki.

Na początek zdecydowałam się wypróbować wosk. To mój pierwszy z tej firmy, do tej pory miałam tylko Yankee Candle. Na duży plus zasługuje opakowanie, w którym mamy już gotowy, podzielony wosk na 5 części. W razie potrzeby można go przeciąć na mniejsze kawałki. Od YC odróżnia się tym, że się tak mocno nie kruszy.
Bardzo lubię zapach męskich perfum jednak z wiadomych powodów nie mogę ich nosić :) Dlatego gdy tylko przeczytałam, że ten wosk pachnie jak męskie perfumy od razu postanowiłam go kupić. Spodziewałam się po nim czegoś innego a tu okazało się, że zostałam pozytywnie zaskoczona! Od pierwszego powąchania wiedziałam co to za zapach- to perfumy Paco Rabanne 1 milion, jest lekko słodki, intensywnie pachnie, ale nie na tyle aby mogła rozboleć głowa. Mój mąż właśnie tych perfum używa od dłuższego czasu i jak dałam mu wosk aby sprawdzić czy pozna zapach od razu wiedział co to jest :)
Trochę mnie dziwi to porównanie bo nuty zapachowe nie zgadzają się ale mniejsza o to.
Zapach jest super i polecam wypróbować jeżeli tak jak ja lubicie męskie perfumy. Gdyby duża świeca była tańsza już dawno stałaby w mojej kolekcji, a póki co kupię świeczkę daylight.

Wosk możecie kupić w cenie 12zł np. na stronie goodies.pl

Znacie ten zapach? A może znacie jakieś ładne zapachy?