expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zapach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zapach. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 grudnia 2016

Blue spruce- daylight od Kringle Candle

Wśród wosków i świeczek jest teraz duży wybór świąteczno- zimowych zapachów. Ostatnio miałam mały problem gdy musiałam zdecydować się na coś konkretnego. Postanowiłam jednak kupić sprawdzoną już świeczkę daylight, którą miałam okazję wcześniej poznać na żywo:



To co widzicie na opakowaniu idealnie odzwierciedla zapach świeczki- drzewko świerkowe pokryte warstwą lodu i śniegu, ja wyczuwam w niej dodatkowo zapach żywicy. Nie ma w nim żadnej chemii ani sztuczności, jest na tyle realistyczny, że mój mąż wchodząc do pokoju zapytał co tu tak pachnie choinką :) Jeżeli na święta nie będziecie mieć żywego drzewka w domu to polecam zapalić sobie tą świeczkę a od razu poczujecie się jak w lesie pełnym choinek :)
Zapach subtelnie unosi się w powietrzu, nie jest na tyle intensywny, aby mógł przeszkadzać.

Świeczka daylight (12zł), wosk (12zł) i duża świeca (109zł) o zapachu Blue Spruce są do kupienia na goodies.pl



niedziela, 11 grudnia 2016

Pink Boudoir- woda perfumowana Bi-es

Jakoś do tej pory nie pojawiła się na moim blogu recenzja perfum, nie używam takich konkretnych, firmowych o których można by było napisać. Jednak chcę podzielić się z Wami moim odkryciem, którego dokonałam już ponad rok temu w Lidlu :)
Podczas zwykłych, spożywczych zakupów zajrzałam na półkę z kosmetykami gdzie stały różne zestawy i pojedyncze kosmetyki (był to taki przedświąteczny okres) i moją uwagę przykuł flakonik w kształcie diamentu. Psyknęłam nim na nadgarstek i poszłam dalej. Jakie było moje zdziwienie gdy po powrocie do domu dalej czułam zapach tych perfum, a co więcej utrzymał się na rękawie kurtki jeszcze przez kolejny dzień! Stwierdziłam, że to jest coś dla mnie i kolejnego dnia wróciłam po nie, zapłaciłam całe 12.99zł/ 100ml!




Zapach tak bardzo spodobał mi się, że zaczęłam szukać na jego temat więcej informacji. Wiem, że firma Bi-es robi swoje perfumy na wzór znanych marek i tak jest w tym przypadku, te perfumy są odpowiednikiem Victoria's Secret Bombshell. Koniecznie muszę poznać oryginał i wtedy zastanowię się, czy warto przepłacić :)
Nuty zapachowe:
nuta głowy: tangeryna, grejpfrut, ananas, truskawka, marakuja
nuta serca: jaśmin, Żurawina, konwalia, piwonia, kwiat wanilii
nuta bazy: piżmo, nuty drzewne, mech dębowy

Perfumy są słodkie, ale mają też orzeźwiające nuty dzięki czemu zapach nie jest mdlący. Najbardziej wyczuwalne są w nich kwiaty i owoce, ale nie jestem w stanie stwierdzić które. Z racji tego, że jest to woda perfumowana bardzo długo utrzymuje się na skórze, czuć je nawet następnego dnia. Nosząc ten zapach dostałam wiele komplementów na jego temat i jakie było zdziwienie innych gdy mówiłam co to jest :) Flakon jest elegancki, posiada ozdobę- kryształ Swarovskiego (podobno), jedynym minusem jest jego zatyczka- nie trzyma się reszty więc noszenie ich w torebce nie jest dobrym pomysłem. Jeżeli chcecie poznać rzeczywisty zapach to nie polecam wąchać testera bezpośrednio z butelki tylko psyknąć na nadgarstek i odczekać chwilę.

Jak wspominałam na początku kupiłam je w Lidlu, ale nie są w stałej ofercie. Na pewno można je znaleźć w Naturze i większych supermarketach w cenie 20-25zł/ 100ml. 

A może już je znacie?



piątek, 2 grudnia 2016

Coconut Snowflake- Kringle Candle

Zaopatrzyłam się ostatnio w kilka ciekawych zapachów w postaci świeczek i wosków. Większość z nich będzie odpowiednia na nadchodzący czas świąteczny i zimę. Postaram się w najbliższym czasie kilka z nich przetestować i napisać co o nich sądzę.
Świeczka, którą dzisiaj opisuję jest ze mną już od poprzedniej zimy, musiała poczekać na swoją kolej bo na lato i jesień nie pasuje zupełnie :)



Do zakupu skusił mnie ciekawy kolor opakowania i apetyczne zdjęcie na wieczku- firma dobrze wie jak zachęcić klienta :) "Delikatny i słodki zapach świeżo upieczonych kokosowych ciasteczek"- tak brzmi opis producenta z którym zgadzam się w 100%. Jedynie słowo delikatny nie pasuje mi tutaj tak do końca, jeżeli coś jest słodkie to znowu nie może być delikatne- a przynajmniej w tym przypadku nie jest.
Na pierwszym planie wyczuwam tutaj kokosowe, polukrowane ciasteczko- takie jak na zdjęciu. Z ciekawości czytałam opinie innych i dowiedziałam się, że są w nim wyczuwane nuty mięty- ja ich nie dostrzegłam. Jednak po chwili zastanowienia stwierdziłam, że jest w nim taki przyjemny chłód- to właśnie ta mięta. Jest to intensywny zapach, długo utrzymuje się w powietrzu. Polecam na przedświąteczne przygotowania- z pewnością nada im odpowiedniego klimatu :)

Zapach ten w trzech postaciach możecie kupić na goodies.pl

A może już go znacie?

wtorek, 5 lipca 2016

Pink grapefruit- Kringle Candle

W cieplejszych porach roku mam znacznie mniejszą ochotę na palenie świeczek czy wosków w kominku. Wiadomo, częściej otwiera się okna co powoduje, że zapach jest słabo wyczuwalny/ szybko wietrzeje. Tym razem postanowiłam jednak spróbować więc zaopatrzyłam się w kwiatowe i owocowe zapachy.

Jeden z nich zdążyłam już kilkakrotnie przetestować a jest to różowy grejpfrut:


Moja opinia:
Niestety nie przepadam za grejpfrutem w jego naturalnej formie, ile to trzeba się namęczyć aby dotrzeć do słodkiego miąższu... sok też jest dla mnie za gorzki. Może kiedyś przekonam się a póki co postanowiłam pozostać jedynie przy jego słodkim zapachu. Czując aromat tego wosku w powietrzu mamy właśnie styczność z samą słodyczą owocu.
Zauważyłam, że gdy zbyt długo wącham wosk w opakowaniu to wyczuwam już mydło w kostce o zapachu grejpfrutowym, ale nie ma się co przejmować bo wosk przecież służy do palenia w kominku :) Zapach uwalniany pod wpływem ciepła nie ma nic wspólnego z mydłem, ani tym bardziej odświeżaczem w toalecie. Jest bardzo świeży, orzeźwiający, po prostu daje wrażenie, że gdzieś w pobliżu leży prawdziwy owoc grejpfruta i powoli uwalnia swój aromat.
Myślę, że jest to jeden z tych zapachów, który znajdzie wielu zwolenników.

Zapach pink grapefruit w trzech postaciach możecie kupić na stronie goodies.pl, standardowa cena wosku to 12zł
Mam jeszcze ochotę na wosk o zapachu skórki cytrynowej Lemon rind -może któraś z Was go miała?



poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Wosk Kringle Candle- Lily of the valley

Okres wiosenno- letni to czas kiedy rzadziej sięgam po woski i świeczki zapachowe a częściej otwieram okno aby wpuścić do domu trochę świeżego powietrza- myślę, że też robicie tak samo :)
Jednak producenci potrafią nas skutecznie zachęcić tworząc coraz to nowe zapachy.
Wosk firmy Kringle Candle "Lily Of The Valley" kupiłam już dawno, musiał przeczekać zimę bo według mnie jest on idealny na wiosnę. Przyznam szczerze, że już w opakowaniu zapach bardzo mi zaimponował, jeszcze zanim go użyłam to często podchodziłam do szafki z moimi woskami i wąchałam go :)

Konwalia jest jednym z kwiatów, których zapach lubię najbardziej. Chyba nie muszę Wam opisywać jak pachną konwalie- są to bardzo popularne kwiaty, już za jakiś miesiąc będzie można zobaczyć i poczuć je na żywo :) Ten wosk jest idealnym odwzorowaniem prawdziwych kwiatów, czując go w powietrzu miałam wrażenie, że stoi obok wazon świeżych konwalii :) 
Gdy paliłam w kominku pierwszy raz porcję wosku to intensywny zapach kwiatów unosił się jeszcze przez długi czas nawet po zgaszeniu go. Przy kolejnych odpaleniach zapach jest nieco słabszy, ale dalej dobrze wyczuwalny.
Na pewno po skończeniu wosku kupię sobie świeczkę Daylight, chętnie kupiłabym jakąś większą wersję, ale duży słój jest jednak trochę za duży- za tą cenę wolę wypróbować kilka innych zapachów.

Zapach Lily of the valley możecie kupić w trzech wersjach na stronie goodies.pl 

Muszę się zaopatrzyć w jakieś kwiatowe, wiosenne woski, możecie coś polecić?
A może wiecie z której firmy wosk lepiej odwzorowuje zapach piwonii Yankee czy Kringle?



piątek, 4 marca 2016

Olejki zapachowe

Już kilka razy pojawiły się na moim blogu posty zapachowe, pisałam o woskach i świeczkach zapachowych. Tym razem  napiszę o czymś mniej popularnym- olejkach eterycznych. Na pewno je znacie i też czasem ich używacie. W przeciwieństwie do wosków i świeczek mają więcej zastosowań niż tylko aromatyzacja powietrza. O tym jak ja je stosuję przeczytacie dalej:

 To jest mój najnowszy olejek sosnowy z firmy Optima Plus:

olejek sosnowy
olejek sosnowy
DZIAŁANIE
Antyseptyczne, wykrztuśne 
KIEDY STOSOWAĆ OLEJKI ETERYCZNE
  • pomocniczo w kaszlu, bronchicie, astmie
  • przy infekcjach dróg oddechowych, przy grypie
  • pomocniczo przy zapaleniu zatok

JAK STOSOWAĆ:

Do kąpieli – 3-6 kropli do wanny napełnionej ciepłą wodą Do masażu – 2 krople olejku eterycznego na łyżkę olejku do masażu
Do aromatyzacji pomieszczeń – przez nawilżacze i rozpylacze (5 kropli na 1 litr wody)
Produkt do użytku zewnętrznego!

Olejek trafił do mnie w odpowiednim momencie bo przed świętami Bożego Narodzenia. Mieliśmy w domu sztuczną choinkę więc kilka kropli w rozpalonym kominku dawało wrażenie jakby była prawdziwa :) Co prawda bardziej odpowiedni byłby świerkowy, ale ten też daje świeży zapach lasu. Teraz używam go do odświeżania szafy.

Możecie go kupić tutaj w cenie promocyjnej 7.50zł/10ml
olejek sosnowy
 To olejki o których już wcześniej pisałam: lawendowy i pomarańczowy
 A takie olejki możecie kupić w drogerii Rossmann
Jakiś czas temu kupiłam w Biedronce takie drewniane odświeżacze w kształcie kwiatków- nasączam je olejkiem i wieszam w szafie, albo w samochodzie. Są znacznie lepsze od zwykłych, jednorazowych zapachów.
Znalazłam jeszcze inny sposób odświeżania powietrza za pomocą olejków- daję kilka kropli na filtr w odkurzaczu dzięki czemu podczas sprzątania i jeszcze jakiś czas po nim zapach unosi się w pomieszczeniu :)

Zapomniałam jeszcze o jednym- olejku z drzewa herbacianego, który stoi w mojej szafce z kosmetykami bo świetnie działa na różne wyskakujące niedoskonałości na twarzy.

A Wy używacie olejków? Jakie macie na nie sposoby?




środa, 3 lutego 2016

Black Sands- daylight Kringle Candle

Egzotyczny zapach słodkiego kokosa, orientalnych przypraw i ciepłego bursztynu- tak opisuje producent zapach o nazwie Black Sands. A co ja o nim myślę? Zapraszam dalej...

Black Sands- Kringle Candle
 Zapachy Kringle lubię kupować w postaci małych świeczek o nazwie daylight 
Black Sands- Kringle Candle

Długo zastanawiałam się jak go opisać i nic mi nie przychodziło do głowy. Muszę się jednak zgodzić z producentem, jest to zapach letni, egzotyczny. Nie wiem jak pachnie plaża z czarnym piaskiem, może kiedyś się dowiem :) ale na pewno nie wyczuwam tu kokosa- nawet odrobiny. Za to orientalne przyprawy i bursztyn grają główną rolę. Tworzą razem coś przypominającego męską wodę po goleniu- takie jest moje skojarzenie. Zapach jest intensywny, ciężki i długo unosi się w powietrzu.

Black Sands w postaci świeczki i w innych wersjach możecie kupić na goodies.pl



czwartek, 21 stycznia 2016

Kringle Candle- wosk Grey

Od dawna już myślałam nad dodawaniem na moim blogu postów o tematyce zapachowej. Ostatnio kupiłam trochę nowych świeczek i wosków no i w końcu zebrałam się do opisania pierwszego pachnącego ulubieńca.
Na początek wybrałam coś bardzo znanego. Na pewno Grey'a kojarzycie- jeszcze niedawno był bardzo sławny :) Ja nie miałam okazji obejrzeć filmu, ani przeczytać książki za to po opisie zapachu stwierdziłam, że to coś dla mnie...


Opis producenta:
Wosk o typowo męskim i eleganckim zapachu łączącym w sobie aromaty cytrusów, kwiatów, drzewa egzotycznego oraz piżma. Po pewnym czasie wyczuwalne są także delikatne nuty wanilii i nasion tonki.

Na początek zdecydowałam się wypróbować wosk. To mój pierwszy z tej firmy, do tej pory miałam tylko Yankee Candle. Na duży plus zasługuje opakowanie, w którym mamy już gotowy, podzielony wosk na 5 części. W razie potrzeby można go przeciąć na mniejsze kawałki. Od YC odróżnia się tym, że się tak mocno nie kruszy.
Bardzo lubię zapach męskich perfum jednak z wiadomych powodów nie mogę ich nosić :) Dlatego gdy tylko przeczytałam, że ten wosk pachnie jak męskie perfumy od razu postanowiłam go kupić. Spodziewałam się po nim czegoś innego a tu okazało się, że zostałam pozytywnie zaskoczona! Od pierwszego powąchania wiedziałam co to za zapach- to perfumy Paco Rabanne 1 milion, jest lekko słodki, intensywnie pachnie, ale nie na tyle aby mogła rozboleć głowa. Mój mąż właśnie tych perfum używa od dłuższego czasu i jak dałam mu wosk aby sprawdzić czy pozna zapach od razu wiedział co to jest :)
Trochę mnie dziwi to porównanie bo nuty zapachowe nie zgadzają się ale mniejsza o to.
Zapach jest super i polecam wypróbować jeżeli tak jak ja lubicie męskie perfumy. Gdyby duża świeca była tańsza już dawno stałaby w mojej kolekcji, a póki co kupię świeczkę daylight.

Wosk możecie kupić w cenie 12zł np. na stronie goodies.pl

Znacie ten zapach? A może znacie jakieś ładne zapachy?