expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cień do powiek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cień do powiek. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 września 2016

Moje ulubione "nudziaki" My Secret, Sensique

Cień w kolorze nude/cielistym to jeden z podstawowych kosmetyków w moim codziennym makijażu. Zawsze nakładam go na bazę, aby przykryć delikatne niedoskonałości powieki i ułatwić sobie później blendowanie.
Do tej pory znalazłam dwa cienie, które spełniają moje wymagania, są w dodatku tanie i ogólnodostępne.


My Secret Eyeshadow matt nr 505, stał się popularny nie tylko ze względu na cenę 6.99zł ale i jakość. Jest bardzo dobrze napigmentowany, podczas nakładania nie osypuje się i utrzymuje na powiece cały dzień. To jest już moje drugie opakowanie i na pewno nie ostatnie. Często można go kupić w promocji za 4.19zł


Sensique Velvet Touch nr 117 cień jest minimalnie jaśniejszy od My Secret i zawiera delikatnie połyskujące drobinki dzięki czemu wygląda dość ciekawie nałożony solo. Ma nieco słabszą pigmentację, ale na powiece nie jest to tak widoczne jak na swatchach poniżej. Jego cena to 6.99zł, warto kupić w promocji :) Tak jak w przypadku My Secret mam już drugie opakowanie.



Na zdjęciu powyżej widać różnicę w intensywności cieni a w przypadku Sensique można dojrzeć delikatne drobinki.

Czy też tak samo jak ja używacie cieni nude? Jakie są Wasze ulubione?



środa, 24 lutego 2016

Neonowy akcent w dziennym makijażu

Nawet kiedy muszę wykonać szybki makijaż oczu staram się aby nie był on monotonny. Wtedy najczęściej dodaję kolorowy akcent w postaci kreski. I dzisiaj pokażę Wam jeden z takich właśnie makijaży.

 A oto neonowy cień, którego użyłam- Freedom nr 226, możecie go kupić w drogerii ekobieca.pl
Cień nałożony bez bazy
Tak się prezentuje makijaż:

Dla podbicia koloru neonowych cieni nakładam je zawsze na białą kredkę NYX, ale i ze zwykłą bazą też dają radę. Cena pojedynczego cienia firmy Freedom to tylko 5zł, więc jeżeli macie ochotę poszaleć z kolorem, ale nie jesteście pewne czy Wam się spodoba to polecam wypróbowanie ich.

Co myślicie o takim makijażu? Nosiłybyście go na co dzień? 



poniedziałek, 25 stycznia 2016

Kosmetyki Catrice w makijażu

Dzisiaj pokażę Wam prosty makijaż na dzień wykonany za pomocą dwóch kosmetyków Catrice. Trafiły one do mnie podczas spotkania mikołajkowego.
Na pierwszy rzut oka wydawało mi się, że nie będą odpowiednie do dziennego makijażu, ale po bliższym zapoznaniu zmieniłam zdanie, same zobaczcie...

 Pomadka Ultimate Shine gel colour 050 Upside Brown, cień Absolute Eye Colour 710 Lilac Del Rey
 Pomadka bardzo ładnie prezentuje się w tym metalowym opakowaniu, wygląda na dużo droższą niż jest :)


 A tak kosmetyki prezentują się w makijażu:

 Cień jest nałożony na bazę, ale mimo to jakoś słabo wygląda na powiece. Może gdyby nałożyć go na jakąś ciemniejszą kredkę wyszłoby delikatne smoky, jeszcze do niego wrócę bo odcień spodobał mi się.
Pomadka w opakowaniu przestraszyła mnie trochę swoim odcieniem, ale jak widzicie poniżej nie było czego się bać :) Na ustach wygląda bardzo naturalnie, powiedziałabym nawet, że bardziej przypomina błyszczyk. Ma przyjemną konsystencję i ładnie pachnie, lubię używać jej na co dzień.
Posiadam już jeden odcień tej pomadki nr 040 Don't fear the sheer i jestem na tyle zadowolona, że koniec jest blisko :)
 Makijaż:



Lubicie kosmetyki Catrice?
Podobno mają dobrą bazę pod cienie Prime and Fine, akurat zaczynam poszukiwania nowej i mam zamiar wypróbować.




czwartek, 19 listopada 2015

Kameleon na miarę Mac Club A32 czyli cień do powiek Freedom Smoulder 212

Pamiętacie cień do powiek Catrice 410 C'mon Chameleon? Jakieś dwa lata temu był bardzo popularny głównie ze względu na swoje niezwykłe podobieństwo do cienia firmy MAC Club A32. Planowałam zakup cienia Catrice, ale nigdy nie mogłam na niego trafić natomiast o MAC'u nawet nie myślałam. Teraz mogę powiedzieć, że nie żałuję bo znalazłam coś znacznie lepszego :)

O jednym z moich cieni Freedom pisałam już w tym poście. A dzisiaj pokażę Wam ten drugi:






Cień ma wykończenie typu duo-chrom, na pierwszy rzut oka widzimy zielony odcień a podczas rozcierania pojawia się dodatkowo brąz. Nie miałam możliwości porównać go do oryginału MAC na żywo, ale obejrzałam wiele zdjęć w internecie i według mnie nie ma pomiędzy nimi różnicy. Właściwie to cień Freedom jest nawet ładniejszy :) Wiadomo, pewnie MAC jest lepszy jakościowo, ale cena prawie 100zł za cień to nie dla mnie.
Bardzo podoba mi się jego konsystencja, jest kremowy, mocno napigmentowany, dobrze się nakłada na powiekę i rozciera. Na bazie utrzymuje się przez cały dzień, nie wchodzi w załamania no i pasuje do brązowych oczu. Nie widzę w nim żadnych wad, nawet opakowanie jest solidnie wykonane jak na kosmetyk za 5zł!

Poniżej możecie zobaczyć jak cień prezentuje się na powiekach. Gdyby nałożyć go na czarną kredkę można stworzyć elegancki, wieczorowy makijaż- na pewno wypróbuję tą opcję





Jak Wam się podoba ten kameleon? Macie takie cienie w swojej kolekcji?
Ja kupiłam go w drogerii ekobieca.pl ale widziałam je też na mintishop.pl