expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

poniedziałek, 1 lutego 2016

Eveline Ideal Cover- znalazłam podkład idealny

Mam cerę mieszaną czyli standardowo przetłuszczającą się w strefie T. Na co dzień potrzebuję podkładu który będzie matowił moją skórę, przykryje pewnie niedoskonałości i utrzyma się co najmniej 8 do 10 godzin. Najlepszym jaki znalazłam do tej pory okazał się Revlon Colorstay jednak jest on dla mnie zbyt ciężki aby używać go codziennie.
Zupełnie przypadkiem a dokładniej na ostatnim spotkaniu blogerek trafił do mnie podkład Eveline Ideal Cover. Jakoś szczególnie nie zwróciłam na niego uwagi, myślę "kolejny zwykły podkład" a w dodatku obawiałam się, że kolor będzie za ciemny. Mimo to praktycznie od razu zaczęłam go używać bo skończył mi się poprzedni. Teraz mogę już napisać co o nim sądzę:


Opis producenta:
Opracowany we współpracy z wizażystami długotrwały matująco-kryjący podkład IDEAL COVER FULL HDTM  błyskawicznie dopasowuje się do odcienia skóry i nadaje jej perfekcyjny wygląd do 16 godzin. Podkład pomaga skorygować niedoskonałości, takie jak przebarwienia, rozszerzone i popękane naczynka, wykwity skórne.
Satynowa konsystencja sprawia, że kosmetyk dobrze przylega do skóry i umożliwia stopniowanie intensywności matowienia i krycia.
Kompleks mineralny Ultra-Matt 16h dodatkowo zmniejsza widoczność porów, wygładza cerę i sprawia, że makijaż jest praktycznie niewyczuwalny na twarzy.
Formuła wzbogacona o inteligentne pigmenty matujące Hitech Stay-on PigmentsTM  gwarantuje innowacyjną trwałość.
Produkt został wzbogacony filtrem SPF 10, który skutecznie ochroni skórę przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych.
NIEPERFUMOWANY, BEZTŁUSZCZOWY, BEZ PARABENÓW.
TESTOWANY DERMATOLOGICZNIE

 Zatyczka jest jednocześnie dokładną informacją z jakim produktem mamy do czynienia:
 Pompka znacznie ułatwia wydobycie podkładu, jednak pod koniec opakowania może być trochę gorzej



Moja opinia:
Już po kilku użyciach stwierdziłam, że nie jest to "zwyczajny podkład".... Okazało się, że spełnia moje wszystkie oczekiwania a w dodatku odcień idealnie dopasowuje się do mojej twarzy!
Konsystencja podkładu jest bardziej płynna od Revlonu dzięki czemu daje lżejszy, naturalny efekt. Ja zawsze nakładam go dwoma cienkimi warstwami, uzyskuję wtedy dobre krycie bez tworzenia się maski. Podkład utrzymuje się na twarzy w dobrym stanie do 9 godzin. Przy pomocy pudru daje radę również z matem :)
Opakowanie to szklana buteleczka z pompką- bardzo wygodne rozwiązanie. Czasami jednak pojawiał się problem: szybko naciśnięta pompka potrafiła "wystrzelić" podkładem niekoniecznie tam gdzie trzeba. Nie jest to tak duży minus aby utrudniał używanie go.
Na chwilę obecną myślę, że znalazłam podkład idealny dla mnie w dodatku łatwo dostępny bo szafy Eveline są w większych Rossmannach.
Cena z tego co się orientuję to 23 zł, do wyboru mamy 8 odcieni- każda powinna znaleźć coś dla siebie

 Znacie ten podkład?
A jaki jest Wasz ideał?


piątek, 29 stycznia 2016

Yankee Candle- Lemon Lavender

Przedstawię Wam dzisiaj jeden z moich pierwszych wosków jakie kupiłam z firmy Yankee Candle.
Zapach lawendy od zawsze kojarzył mi się z odświeżaczem do szafy, który miał za zadanie odstraszać mole :) Raczej nie zdecydowałabym się na niego w ciemno jednak pojawiła się okazja aby poznać go przed zakupem.


Wstępnie byłam zainteresowana cytrynką- Sicilian Lemon, ale gdy porównałam  go z Lemon Lavender- przepadłam :) Od tego momentu zmieniłam zdanie na temat lawendy. Nie przypuszczałam, że w połączeniu z cytryną może stworzyć tak ciekawą i idealnie ze sobą współgrającą mieszankę. Zapach według mnie jest słodki i intensywny- takie właśnie lubię.  Jak już palić wosk to na całego :) Lawenda ma właściwości relaksujące więc może być idealnym zapachem na wieczór.
Przez swoją dużą moc na pewno może się wielu osobom nie spodobać, a co gorsza powodować bóle głowy- ja jakoś szczególnie nie jestem wrażliwa na zapachy, gorzej gdy są to brzydkie zapachy :P
Wosk kupiłam już po raz kolejny więc to o czymś świadczy- jest to jeden z tych, które zostają ze mną na stałe, następnym razem kupię już jakiś słoik aby wystarczył na dłużej.

W swoich zbiorach mam jeszcze dwie inne kompozycje z lawendą o nich również napiszę za jakiś czas.
Zapach Lemon Lavender w różnych wersjach możecie kupić na stronie goodies.pl

A jakie jest Wasze zdanie na temat lawendy?






wtorek, 26 stycznia 2016

Zdobienie paznokci z Lady Nails

Gdy mam więcej czasu na manicure lubię go sobie trochę urozmaicić - do tej pory używałam w tym celu jedynie lakierów. W grudniu trafiły do mnie moje pierwsze ozdoby z firmy Lady Nails:

 Cyrkonie w kształcie gwiazdek cena 4zł/ 60szt.






 Trochę krzywo wyszło mi to naklejanie, ale wybaczcie- robiłam to pierwszy raz :)




Jak Wam się podoba takie urozmaicenie na paznokciach?
Ja obecnie zaczęłam testowanie naklejek wodnych i jestem mile zaskoczona łatwością nakładania ich.





poniedziałek, 25 stycznia 2016

Kosmetyki Catrice w makijażu

Dzisiaj pokażę Wam prosty makijaż na dzień wykonany za pomocą dwóch kosmetyków Catrice. Trafiły one do mnie podczas spotkania mikołajkowego.
Na pierwszy rzut oka wydawało mi się, że nie będą odpowiednie do dziennego makijażu, ale po bliższym zapoznaniu zmieniłam zdanie, same zobaczcie...

 Pomadka Ultimate Shine gel colour 050 Upside Brown, cień Absolute Eye Colour 710 Lilac Del Rey
 Pomadka bardzo ładnie prezentuje się w tym metalowym opakowaniu, wygląda na dużo droższą niż jest :)


 A tak kosmetyki prezentują się w makijażu:

 Cień jest nałożony na bazę, ale mimo to jakoś słabo wygląda na powiece. Może gdyby nałożyć go na jakąś ciemniejszą kredkę wyszłoby delikatne smoky, jeszcze do niego wrócę bo odcień spodobał mi się.
Pomadka w opakowaniu przestraszyła mnie trochę swoim odcieniem, ale jak widzicie poniżej nie było czego się bać :) Na ustach wygląda bardzo naturalnie, powiedziałabym nawet, że bardziej przypomina błyszczyk. Ma przyjemną konsystencję i ładnie pachnie, lubię używać jej na co dzień.
Posiadam już jeden odcień tej pomadki nr 040 Don't fear the sheer i jestem na tyle zadowolona, że koniec jest blisko :)
 Makijaż:



Lubicie kosmetyki Catrice?
Podobno mają dobrą bazę pod cienie Prime and Fine, akurat zaczynam poszukiwania nowej i mam zamiar wypróbować.




czwartek, 21 stycznia 2016

Kringle Candle- wosk Grey

Od dawna już myślałam nad dodawaniem na moim blogu postów o tematyce zapachowej. Ostatnio kupiłam trochę nowych świeczek i wosków no i w końcu zebrałam się do opisania pierwszego pachnącego ulubieńca.
Na początek wybrałam coś bardzo znanego. Na pewno Grey'a kojarzycie- jeszcze niedawno był bardzo sławny :) Ja nie miałam okazji obejrzeć filmu, ani przeczytać książki za to po opisie zapachu stwierdziłam, że to coś dla mnie...


Opis producenta:
Wosk o typowo męskim i eleganckim zapachu łączącym w sobie aromaty cytrusów, kwiatów, drzewa egzotycznego oraz piżma. Po pewnym czasie wyczuwalne są także delikatne nuty wanilii i nasion tonki.

Na początek zdecydowałam się wypróbować wosk. To mój pierwszy z tej firmy, do tej pory miałam tylko Yankee Candle. Na duży plus zasługuje opakowanie, w którym mamy już gotowy, podzielony wosk na 5 części. W razie potrzeby można go przeciąć na mniejsze kawałki. Od YC odróżnia się tym, że się tak mocno nie kruszy.
Bardzo lubię zapach męskich perfum jednak z wiadomych powodów nie mogę ich nosić :) Dlatego gdy tylko przeczytałam, że ten wosk pachnie jak męskie perfumy od razu postanowiłam go kupić. Spodziewałam się po nim czegoś innego a tu okazało się, że zostałam pozytywnie zaskoczona! Od pierwszego powąchania wiedziałam co to za zapach- to perfumy Paco Rabanne 1 milion, jest lekko słodki, intensywnie pachnie, ale nie na tyle aby mogła rozboleć głowa. Mój mąż właśnie tych perfum używa od dłuższego czasu i jak dałam mu wosk aby sprawdzić czy pozna zapach od razu wiedział co to jest :)
Trochę mnie dziwi to porównanie bo nuty zapachowe nie zgadzają się ale mniejsza o to.
Zapach jest super i polecam wypróbować jeżeli tak jak ja lubicie męskie perfumy. Gdyby duża świeca była tańsza już dawno stałaby w mojej kolekcji, a póki co kupię świeczkę daylight.

Wosk możecie kupić w cenie 12zł np. na stronie goodies.pl

Znacie ten zapach? A może znacie jakieś ładne zapachy?



sobota, 16 stycznia 2016

Grudzień w zdjęciach

Styczeń już w połowie a ja sobie przypomniałam o zdjęciach z grudnia... Lepiej późno niż wcale :) Trochę ich było więc od razu zapraszam do oglądania:

 Na początek trochę zdjęć z naszego mikołajkowego spotkania- okolica była piękna!
 Przed spotkaniem zrobiłyśmy sobie małą sesję zdjęciową/ na zdjęciu z Paulinką
Lokal w którym odbyło się nasze spotkanie był bardzo ładnie urządzony
 Manicure mój i Wioletty (dopiero zobaczyłam, że mam takie same naklejki wodne w zestawie :))
 Czasem lubię zjeść jakiś słodki deser
 Mój obiad w Ranczu Budrysa/ pyszny sernik kupiony w Biedronce
 Sałatka grecka ♥/ jedne z lepszych czekoladek
 Piękny lakier holograficzny/ pierwsze testy lakieru Eveline
 Chill drink / Złoty Bażant to jedno z piw, które mogę wypić w całości
 Moje pachnące nowości / zapas Balea musi być
 To była piękna godzina- zaczynał się mój 2-tygodniowy urlop :) / taką śmieszną naklejkę zobaczyłam na jednym z samochodów
 Choinki w Outlet Center
 I choinki w naszych domach
 Zwierzątka ♥
 Przygotowania do Sylwestra

Ja niestety jeszcze dzisiaj pracuję, ale niedziela wolna.
Życzę udanego weekendu :)



wtorek, 12 stycznia 2016

Eveline Color Edition nr 97

Już niejednokrotnie wspominałam jak bardzo polubiłam serię lakierów Eveline Color Edition. Ostatnio do mojej kolekcji dołączyły dwa nowe odcienie.
Dzisiaj pokażę Wam jeden z nich, ciemniejszy czyli nr 97- kolor opisałabym jako ciemna śliwka. Na paznokciach wygląda z daleka jak czarny, ale gdy przyjrzymy się bliżej widać właściwy odcień.










  


Moja opinia:
Jeżeli chodzi o właściwości to wszystkie odcienie tej serii, które do tej pory miałam dobrze kryją przy dwóch cienkich warstwach i szybko wysychają. Pędzelek jest duży i bardzo dobrze się nim maluje.
Trwałość na moich paznokciach to około 4 dni.
Lakiery możecie znaleźć w szafach Eveline np. w Rossmannie w cenie około 10zł- warto kupić w promocji :)
A czy Wy lubicie lakiery Eveline?