expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Wosk Kringle Candle- Lily of the valley

Okres wiosenno- letni to czas kiedy rzadziej sięgam po woski i świeczki zapachowe a częściej otwieram okno aby wpuścić do domu trochę świeżego powietrza- myślę, że też robicie tak samo :)
Jednak producenci potrafią nas skutecznie zachęcić tworząc coraz to nowe zapachy.
Wosk firmy Kringle Candle "Lily Of The Valley" kupiłam już dawno, musiał przeczekać zimę bo według mnie jest on idealny na wiosnę. Przyznam szczerze, że już w opakowaniu zapach bardzo mi zaimponował, jeszcze zanim go użyłam to często podchodziłam do szafki z moimi woskami i wąchałam go :)

Konwalia jest jednym z kwiatów, których zapach lubię najbardziej. Chyba nie muszę Wam opisywać jak pachną konwalie- są to bardzo popularne kwiaty, już za jakiś miesiąc będzie można zobaczyć i poczuć je na żywo :) Ten wosk jest idealnym odwzorowaniem prawdziwych kwiatów, czując go w powietrzu miałam wrażenie, że stoi obok wazon świeżych konwalii :) 
Gdy paliłam w kominku pierwszy raz porcję wosku to intensywny zapach kwiatów unosił się jeszcze przez długi czas nawet po zgaszeniu go. Przy kolejnych odpaleniach zapach jest nieco słabszy, ale dalej dobrze wyczuwalny.
Na pewno po skończeniu wosku kupię sobie świeczkę Daylight, chętnie kupiłabym jakąś większą wersję, ale duży słój jest jednak trochę za duży- za tą cenę wolę wypróbować kilka innych zapachów.

Zapach Lily of the valley możecie kupić w trzech wersjach na stronie goodies.pl 

Muszę się zaopatrzyć w jakieś kwiatowe, wiosenne woski, możecie coś polecić?
A może wiecie z której firmy wosk lepiej odwzorowuje zapach piwonii Yankee czy Kringle?



10 komentarzy:

  1. Uwielbiam gdy w domu pachnie kwiatami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No no super krem hehe :D Uwielbiam zapach konwalii, ale zaraz sobie nazbieram prawdziwych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to jest jak się nie czyta tytułów nie mówiąc już o samym poście...
      Ja jak spotkam gdzieś świeże konwalie to sobie kupię, próbowałam raz posadzić w doniczce, ale nie zakwitły :/

      Usuń
  3. musze się rozejrzeć za tymi woskami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. muszę koniecznie spróbować tych wosków, u mnie nadal najczęściej goszczą YC

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polubiłam małe świeczki daylight z Kringle, woski trochę mnie denerwują bo nie zawsze umiem je ułamać tak jakbym chciała

      Usuń
  5. widzialam je w zamkowych tarasach :) jak wypale to co mam, to pewnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście można je już kupić w kilku miejscach w Lublinie- ja wolę nie zaglądać na taką pachnącą wyspę bo chyba nie mogłabym się zdecydować :P

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy zostawiony komentarz :) Dzięki temu mogę również zajrzeć na Wasze blogi :)