expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

czwartek, 24 lipca 2014

Efekty farbowania henną i kremem koloryzującym

Jak już wspominałam na początku czerwca postanowiłam pomalować włosy henną Khadi. Nie było to proste zadanie, ale dałam sobie radę. Najbardziej uciążliwe było siedzenie około 4 godzin z mazidłem o zapachu mokrego siana na włosach :) Bardzo liczyłam na efekty, których niestety nie uzyskałam. Zależało mi na przyciemnieniu włosów, pozbycie się rudych refleksów i siwych włosów. Henna najlepiej poradziła sobie z tym ostatnim. Niestety po około 4-5 myciach zaczęły ponownie wyłazić siwe włosy. Jednak henna nie jest dla mnie, musiałam zdecydować się na bardziej radykalne metody.
Ale najpierw pokażę efekty hennowania:
 henna khadi ciemny brąz
Opakowanie henny
Przed farbowaniem
 henna khadi ciemny brąz
Po farbowaniu
Jak widać na zdjęciach różnica w kolorach jest mała. Ostatnie zdjęcie jest trochę gorszej jakości, ale widać, że włosy po hennie są bardziej gładkie i błyszczące. Niestety oczekiwałam trochę więcej, że skoro wybrałam ciemny brąz to włosy będą dużo ciemniejsze. Dlatego po miesiącu zdecydowałam się na farbowanie chemiczne. Nie chciałam typowej trwałej farby bo ostatnia z Joanny bardzo osłabiła mi włosy. Wybrałam Casting Creme Gloss z Loreal nr 300 ciemny brąz- jest to krem koloryzujący utrzymujący się do 28 myć.
Casting Creme Gloss z Loreal nr 300 ciemny brąz
Casting Creme Gloss z Loreal nr 300 ciemny brąz
Po farbowaniu
Tutaj już efekt jest bardzo widoczny. Brąz wyszedł taki jak chciałam a jaśniejsze końce mienią się lekko na kolor ciemnej wiśni. Wszystkie siwe włosy zostały zakryte. Obecnie jestem już po 4 myciach i jak na razie farba dobrze się trzyma. Woda po myciu jest prawie bezbarwna. Włosy są miękkie i wyglądają dobrze. Na razie jestem bardzo zadowolona, jedynie trochę obawiam się widocznych odrostów. Postaram się pokazać efekt końcowy tzn. po 28 myciach bo sama jestem ciekawa jak to będzie wyglądało, także ciąg dalszy nastąpi :)

14 komentarzy:

  1. Moja ulubiona to garnier naturals.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja polubiłam hennę ;) Ale przez długi czas używałam tych kremów koloryzujących :) Stawiam jednak na naturalną pielęgnację, a henna dodatkowo nie tylko farbuje, ale pielęgnuje moją czuprynę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. jestem ciekawa jak farba będzie się zmywać. ; )

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja przestałam już dawno używać farby do włosów:) po prostu nigdy nie osiągałam tego koloru, który chciałam:) A najgorzej było wrócić z ciemnych do jasnych - chodziłam z żółtkiem na włosach przez parę tygodni:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie planuję zmieniać koloru, zostaję przy ciemnych włosach. Kiedyś jak robiłam pasemka to wyszły częściowo żółte :/

      Usuń
  5. Kiedyś koleżanka pomalowała sobie kilka kosmyków szamponetką do 18 chyba myć na kolor miedziany, sama była blondynką. Wyszły marcheweczki :) I nie zmyły się po tych 18 myciach-czekała aż odrosną:P

    Także czasem te kremy koloryzujące potrafią się naprawdę długo trzymać :P Kolor Ci wyszedł ładny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak kiedyś farbowałam Palette do 28myć to też kolor trzymał się dużo dłużej, tylko właśnie było widać odrosty

      Usuń
  6. aleee masz ciemne włoski :) ładny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś często stosowałam Wybrałam Casting Creme Gloss, byłam zadowolona, ale z racji bardzo długich włosów przerzuciłam się na coś tańszego, ale jak dla mnie równie dobrego, czyli Mariona;)

    OdpowiedzUsuń
  8. musze sie w koncu przekonac do farbowania samemu w domu bo tak to standardowo chodze do fryzjera clay czas ;< ale kolor wyszedl Ci przepiekny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na farbowanie u fryzjera musiałabym wydać ponad 100zł więc wolę kupić farbę lepszej jakości a z malowaniem włosów nawet sobie daję radę sama :)

      Usuń
  9. Nigdy nie używałam henny. Jestem rudzielcem jak dla mnie najlepsza jest Joanna. A kremy koloryzujące potrafią się długo trzymać to fakt

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy zostawiony komentarz :) Dzięki temu mogę również zajrzeć na Wasze blogi :)