expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

piątek, 13 grudnia 2013

L'biotica regenerujący krem do rzęs+ parę słów o moich rzęsach

Ten krem do rzęs stosuję już od kilku miesięcy i w końcu postanowiłam podzielić się z Wami moją opinią na jego temat. Może akurat zachęcę kogoś do zakupu jeżeli jeszcze się waha :)
Opis producenta:
Twoje rzęsy – tak samo jak Twoja skóra, włosy i paznokcie – narażone są na działanie szkodliwych czynników, które powodują, iż stają się one słabsze i kruche. Rzęsy to Twój oręż: podkreślają siłę spojrzenia, urok i energię kobiecości.
L’biotica - regenerujący krem do rzęs został opracowany, by odżywiać i odnawiać Twoje rzęsy, tak aby były naturalnie piękne.
L’biotica - regenerujący krem do rzęs to jedyny na rynku polskim oparty na naturalnych składnikach generyczny krem powodujący wzrost rzęs. Produkt może być stosowany bez ograniczeń także przez osoby noszące soczewki kontaktowe. Nie jest szkodliwy ani drażniący nawet dla bardzo wrażliwych oczu. Kremowa konsystencja i specjalny aplikator umożliwiają precyzyjne nałożenie preparatu.
L’biotica - regenerujący krem do rzęs zalecany jest Paniom:
  • używającym tuszu do rzęs lub sztucznych rzęs,
  • mającym krótkie lub rzadkie rzęsy,
  • którym wypadają rzęsy.
Wydłuża, pogrubia rzęsy i zapobiega ich wypadaniu.
Nawilża i wzmacnia, stymulując naturalny wzrost rzęs.
Przebadany oftalmologicznie.

Pojemność: 10ml
Cena: ok. 15zł
Dostępność: apteki 
Moja opinia:
Kremu używam już bardzo długo i systematycznie czyli codziennie wieczorem. Ma wygodne opakowanie i aplikator dzięki czemu wydostajemy odpowiednią ilość produktu. Ja najpierw wyciskam odrobinę na palec a później wcieram w górne i dolne rzęsy. Produkt ma tłustą konsystencję, która pozostaje na rzęsach aż do rana. Mi to wcale nie przeszkadza bo rano bez problemu zmywam go wodą i żelem do twarzy.Od kiedy go używam zauważyłam, że moje rzęsy się wzmocniły, przestały wypadać podczas podkręcania zalotką i demakijażu. Mam też wrażenie, że są odrobinę dłuższe. Krem jest bardzo tani biorąc pod uwagę jego wydajność i szczerze polecam jego używanie jeżeli codziennie używacie zalotki, tuszu do rzęs, robicie demakijaż oczu.
Nie mam zdjęć przed stosowaniem kremu bo wcześniej używałam olejku rycynowego, który też mi pomagał w pielęgnacji rzęs. Tak wyglądają moje rzęsy obecnie bez tuszu:

 Tutaj podkręcone zalotką:
A teraz jeszcze takie małe wyjaśnienie, zauważyłam, że zwracacie uwagę na moje rzęsy gdy pokazuję makijaże to chciałam co nieco napisać o nich. Już nie pamiętam od kiedy używam zalotki do rzęs, wydaje mi się , że to były czasy gimnazjum- liceum. Kiedy zobaczyłam efekt jaki daje tusz w połączeniu z zalotką stwierdziłam, że to będzie duet idealny :) Na moich rzęsach prawie każdy tusz wygląda dobrze pod warunkiem, że wcześniej je podkręcę. Dodatkowo niedawno odkryłam ideał wśród grzebyków do rzęs- grzebyk z metalowymi ząbkami firmy Inglot. Można nim bez problemu rozdzielić wszystkie rzęsy, te ząbki są cienkie jak igły i trzeba z nimi uważać :)
Te dwie rzeczy + tusz do rzęs sprawiają, że moje rzęsy wyglądają dobrze. Są tanie i przy codziennym użytkowaniu wystarczą na długo. Polecam! :)
Grzebyk 16zł, zalotka 10zł

16 komentarzy:

  1. Ale masz piękne, gęste rzęsy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale masz gęste rzęsy :) ciekawy ten grzebyk ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę takich zadbanych rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ta odzykę i niestety u mnie żadnych efektów nie przyniosła.

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie jestem w trakcie zużywania kolejnego (chyba już 3) opakowania i muszę stwierdzić, że moje rzęsy są w niebywale dobrej kondycji. Są trochę grubsze i nadmiernie nie wypadają :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też nie umiem się już obyć bez zalotki, odkąd zobaczyłam jaki efekt potrafi dać w połączeniu z najzwyklejszym tuszem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie dzięki zalotce nie trzeba zbytnio inwestować w tusz :)

      Usuń
  7. oj zalotka to by mi sie bardzo przydala :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi z kolei zaczęły rosnąć brwi dzięki L'biotice, rzęsy równie są w lepszej kondycji bo olejek rycynowy w czystej postaci mnie uczulał ;/
    Piękne masz rzęsy ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja olejku dalej używam, ale na brwi właśnie :)

      Usuń
  9. Mam ten krem do rzęs, ale nie uzywam go niestety zbyt reguralnie. Muszę koniecznie się poprawic:) Kiedys codziennie uzywałam olejku rycynowego i pamietam, że efekty były bardzo fajne.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy zostawiony komentarz :) Dzięki temu mogę również zajrzeć na Wasze blogi :)