expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

środa, 21 stycznia 2015

Róż do policzków Miss Butterfly

Na ostatnim spotkaniu w Chełmie firma Verona podarowała nam kilka swoich produktów. Jednym z nich jest piękny róż w odcieniu 1- Rose Gold.

Opis producenta:
Róż do policzków Miss Butterfly to idealny kosmetyk dla młodych kobiet, które chcą podkreślić swoje rysy twarzy. Pozostawia efekt zdrowo wyglądającej, promiennej cery przez wiele godzin. Kolorystyka dopasowana została do różnych karnacji, tak aby każda kobieta znalazła swojego faworyta. Kosmetyk nałóż miękkim pędzlem na szczyty kości policzkowych.
Opakowanie to zwykły plastik, ale nawet dobry jakościowo. Do tej pory nic nie popękało, wszystkie napisy są na swoim miejscu. Zdjęcia robiłam jeszcze przed pierwszym użyciem aby pokazać Wam ten piękny, motylkowy wzór- aż szkoda mi było go zepsuć pędzlem.
 Kolor jak sama nazwa wskazuje to róż połączony ze złotem, na twarzy daje efekt koloru+ rozświetlenie
Róż ma kremową konsystencję- taką jaką lubię, bardzo dobrze rozprowadza się na twarzy i daje delikatny efekt, który można odpowiednio stopniować. Nawet niewprawionym w nakładaniu różu nie sprawi problemu, nie da się nim zrobić plam. Na mojej twarzy wytrzymuje około 5 godzin, wieczorem niestety już nie ma po nim śladu. Jak na cenę 7.65zł to jest to produkt wart polecenia, zwłaszcza jeżeli szukacie różu i rozświetlacza w jednym. Do wyboru jest 6 odcieni.
TUTAJ możecie go znaleźć i obejrzeć pozostałe kolory. A TUTAJ można go kupić.

I jak Wam się podoba?


poniedziałek, 19 stycznia 2015

Żel pod prysznic Mariza SPA- Granat

Na spotkaniu blogerek w Chełmie w moje ręce trafiły dwa żele od firmy Mariza: granat i grejpfrut.
Obecnie używam tego pierwszego więc czas na krótką recenzję:

 

Żel znajduje się w okrągłej, przezroczystej butelce z pompką. Pojemność jest niestandardowa- 310ml. Całość prezentuje się bardzo ładnie na półce w łazience. Ta buteleczka na pewno zostanie u mnie na dłużej jako opakowanie dla mydła w płynie. Jeżeli chodzi o pompkę to działa dobrze, nie zacina się jednak dozuje za małą ilość produktu, podczas jednego mycia muszę ją nacisnąć około 5-6 razy, ale to wina tego, że butelka jest niska. Żel pięknie pachnie, czy granatem to nie wiem, mi jego zapach kojarzy się z owocowymi landrynkami :) Jest bardzo gęsty, ale słabo się pieni przez co nie będzie wydajny. Mimo to jestem z niego zadowolona bo spełnia moje oczekiwania: dobrze oczyszcza skórę i nie powoduje wysuszenia. Z chęcią wypróbuję też drugi zapach- grejpfrutowy.


A Wy znacie te żele?



sobota, 17 stycznia 2015

Wibo Glamour Satin nr 3- fioletowa satyna

Kupując ten lakier w Rossmannie nie patrzyłam nawet co jest na nim napisane, po prostu zachwycił mnie jego kolor. Dlatego duże było moje zdziwienie gdy zobaczyłam, że lakier, który nałożyłam na paznokcie nagle zrobił się matowy... Nie takiego efektu się spodziewałam no, ale cóż... jakoś sobie poradziłam :)

Zapraszam do obejrzenia zdjęć:
 Nowa buteleczka lakieru ładnie się prezentuje, ale nakrętka dla mnie nie jest wygodna, źle się ją trzyma w ręku, zdecydowanie lepsza była ta poprzednia.

 Na zdjęciach lakier ma już 3 dni więc widać starte końcówki
Kolejnym razem użyłam już wysuszacza Sally Hansen i efekt był taki:
Ja zdecydowanie wolę tą drugą, błyszczącą wersję bo takie było moje pierwsze wyobrażenie o nim. Chociaż wersja satynowa też jest ciekawa i podoba mi się ten efekt na moich paznokciach. Będę jednak rzadko ją nosić ponieważ wtedy musiałabym zrezygnować z wysuszacza a za bardzo się do niego przyzwyczaiłam. Jeżeli chodzi o sam lakier to jak najbardziej spełnił moje oczekiwania. Kryje przy dwóch warstwach, szybko wysycha, wytrzymuje 3-4dni, no i jest łatwo dostępny w Rossmannie.

A Wam która wersja bardziej się podoba?


czwartek, 15 stycznia 2015

Lovely, Błyszczykowa pomadka do ust

Na pewno te pomadki są Wam dobrze znane. Słyszałam, że są one odpowiednikiem Eliksirów od Wibo, które bardzo lubię. Przy okazji promocji w Rossmannie 1+1 udało mi się znaleźć pomadkę jeszcze nie macaną więc postanowiłam wypróbować. Wyboru w kolorach już raczej nie było, bardziej interesował mnie fakt, że jest ona cała- nie rozpuszczona, bez śladów palców itp. Mój kolor to nr 1 i prezentuje się tak:

Opakowanie jest plastikowe, nawet przyjemne dla oka i dużo lepsze jakościowo od opakowań Eliksirów. Mimo, że używam jej prawie codziennie to ciągle wygląda jak nowa a napisy i naklejki są na swoim miejscu. Zatyczka nie wyrobiła się i przy zamykaniu dalej słychać charakterystyczny "klik"
Kolor, który posiadam to taki brudny róż- dla mnie idealny do codziennego makijażu. Konsystencja pomadki jest prawie taka sama jak w przypadku Eliksirów Wibo, bardzo dobrze rozprowadza się na ustach, pozostawiając je błyszczące i nawilżone. Nie można od niej wymagać długiej trwałości, ale spokojnie wytrzyma 3 godziny. Cena to około 9zł/ 4,2g. Z wydajności jestem bardzo zadowolona, używam jej prawie codziennie od dwóch miesięcy i została mi jeszcze ponad połowa. Na pewno skuszę się na inne kolory, ale tym razem pójdę w pierwszy dzień promocji :)
Tak wygląda na moich ustach:

Znacie pomadkę Lovely? Może polecicie mi inne kolory?




poniedziałek, 12 stycznia 2015

Kosmetyczni ulubieńcy roku 2014

Nadszedł czas podsumowań, chciałam dzisiaj podzielić się z Wami moimi kosmetycznymi odkryciami minionego roku. Te kosmetyki zagościły u mnie na dłużej i na pewno będę do nich wracała.

Baza pod cienie Lumene, pisałam o niej TUTAJ. Według mnie jest lepsza od Artdeco ponieważ znajduje się w tubce- nie ma problemu z jej wydobyciem i nie wysycha tak szybko jak bazy z słoiczkach

Kredka Nyx Jumbo- kolor 604 Milk- recenzja TUTAJ. Świetnie się sprawdza gdy chcemy podbić kolory jasnych lub neonowych cieni, na linii wodnej również się dobrze trzyma

Lakier piaskowy Wibo- niestety zdjęcia nie oddają jego uroku, na żywo robi na mnie ogromne wrażenie, ogólnie bardzo lubię lakiery Wibo, ale to jest jedyny kolor, którego mam już trzecią buteleczkę :) Więcej zdjęć TUTAJ

Odżywka do paznokci Nail Tek II- odbudowała moje paznokcie i utrzymała je w dobrym stanie przez kilka miesięcy, pełna recenzja TUTAJ

Eyeliner w żelu Maybelline- trwały, wodoodporny i intensywnie czarny, czego chcieć więcej? TUTAJ przeczytacie o nim więcej

Pędzel do podkładu Hakuro H50s- bez niego nie potrafiłabym już nałożyć podkładu na twarz :) Przeczytacie o nim TUTAJ

Balsam do ciała pod prysznic Eveline- to dla mnie raczej taki dodatkowy gadżet pod prysznic, używam go ze względu na zapach- niesamowity, słodki i utrzymujący się nadzwyczaj długo. Mam też krem do rąk o tym zapachu ♥ Recenzja TUTAJ

Znacie moich ulubieńców? A może są również Waszymi ulubieńcami?



środa, 7 stycznia 2015

Grudzień w zdjęciach

To już ostatni post ze zdjęciami z 2014 roku, cieszę się, że od lutego udało mi się publikować takie posty regularnie raz w miesiącu W grudniu zawsze wiele się dzieje: święta, prezenty, sylwester.  Zapraszam Was więc do oglądania:

Nie ma to jak piękny zapach w pokoju: mój kominek i świeczki zapachowe
 Nareszcie mam Mary Lou- teraz codziennie gości na mojej twarzy/ Najładniejsza wizytówka jaką widziałam!
 Tak mnie naszło na sałatkę grecką, że jadłam ją codziennie przez tydzień :)/ po raz pierwszy robiłam pieguski- wyszły pyszne
 300 gram szczęścia- jedna z moich ulubionych czekolad/ niesamowicie słodki wosk YC- właśnie jego zapach unosi się teraz z kominka :)
 Herbatka rozgrzewająca/ uzupełnienie zapasów herbacianych: brzoskwinia- mango i zielona z mandarynką i pomarańczem
 Choinki: sztuczna i świerkowa
 Firmowa impreza/ Mało przyjemna rzecz- dzień po świętach miałam na 6 rano do pracy...
 Duży, czarny kot :*/ zima nas zaskoczyła w drugi dzień świąt, ale najbardziej zaskoczyła drogowców :P
 W końcu kupiłam czarne, wygodne szpilki, udało mi się w nich przetańczyć całą sylwestrową noc!/ żałuję teraz, że nie kupiłam tych pędzli w Lidlu, jakościowo wydawały się dobre jak na 9.99zł

Tak wyglądała u mnie końcówka roku 2014, mam nadzieję, że w 2015 też uda mi się co miesiąc wrzucać takie posty.




sobota, 3 stycznia 2015

Balea- delikatna, kremowa pianka do mycia twarzy

Witam Was serdecznie w Nowym Roku 2015! Życzę Wam, aby ten rok był jeszcze lepszy niż poprzedni :)

A na dobry początek chciałabym Wam pokazać mój ostatnio ulubiony produkt do mycia twarzy. Jest to pianka z firmy Balea:

Opis producenta:
Delikatna, lekka i kremowa pianka- idealna do codziennego oczyszczania skóry normalnej lub mieszanej. Łagodnie myje i oczyszcza skórę z resztek makijażu, nadmiaru sebum, kurzu i innych zanieczyszczeń. Zawiera ekstrakt z kwiatu lotosu i prowitaminę B5. Produkt wegański. Nałożyć na wilgotna twarz, wmasować, dokładnie spłukać. Osuszyć twarz.
Skład:
AQUA · GLYCERIN · DECYL GLUCOSIDE · SODIUM LAUROYL GLUTAMATE · COCAMIDOPROPYL HYDROXYSULTAINE · CITRIC ACID · SODIUM CHLORIDE · COCO-GLUCOSIDE · GLYCERYL OLEATE · PANTHENOL · NELUMBO NUCIFERA FLOWER EXTRACT · SODIUM BENZOATE · PROPYLENE GLYCOL · PARFUM · ALPHA-ISOMETHYL IONONE · HYDROGENATED PALM GLYCERIDES CITRATE · TOCOPHEROL.



Kiedyś naszła mnie ochota na wypróbowanie pianek do mycia twarzy. Pierwszą jaką kupiłam była pianka z firmy Alverde, niestety nie sprawdziła się u mnie za dobrze, już na samym początku zepsuła się w niej pompka i to co udawało mi się wydobywać z opakowania nie podobne było do pianki. Trochę się z nią pomęczyłam, aż w końcu resztę wylałam.
Jeden bubel nie zniechęcił mnie i za jakiś czas trafiła do mnie Balea. Używam jej już ponad 3 miesiące. Pompka dalej działa, opakowanie 150 ml jest bardzo wydajne. Mimo codziennego używania została jeszcze w opakowaniu mniejsza połowa. Aby umyć całą twarz wystarczy jedno naciśnięcie pompki. Pianka jest kremowa, ma delikatny zapach, wyczuwalny tylko podczas mycia, nie utrzymuje się on na twarzy.
Ja używam tego produktu rano, aby zmyć resztki kremów. Po jej użyciu moja skóra jest dobrze oczyszczona i nie wysuszona. Na składach się nie znam, ale chyba nie ma w nim alkoholu.

Piankę można kupić przez internet, np w drogerii Cytrynowa za 15.80zł, biorąc pod uwagę wydajność cena jest bardzo przystępna.

Znacie tą piankę? Jakich produktów do mycia twarzy używacie?